1

Foto-pamiętnik naszego adoptowanego kota Jedynka, oraz innych rezydujących u nas czworonogów: znajd, zgub i bezdomniaków - podopiecznych Fundacji Szara Przystań.
| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
O autorze
Tagi
Kategorie: Wszystkie | foty | koty | pasaże | psy
RSS

psy

wtorek, 21 kwietnia 2015

Krótko - pseudo york, ok roczny samiec, imię SZAGI, oddany przez właścicielkę z powodu sytuacji rodzinnej itd i tp. Był u nas przez tydzień, tydzień wzlotów i upadków. Ogólnie mówiąc - nieułożony. Układa się od okiem behawiorystki i jej  nie małego stada więc może już niedługo będzie ogarnięty. I co tu dużo gadać - on potrzebuje domu a my póki co potrzebujemy pieniążków na jego utrzymanie. Oczywiście właścicielka koniecznie chciała go oddać już już - przed jego terminem szczepień wiec ten koszt spadł na nas, oczywiście obiecywała, że coś na niego wpłaci - a figę.


Imię: Szagi
Data ur.: 18.12 2013r.
Płeć: samiec
Maść: czarno-złoty
Stosunek do psów i kotów: szukamy domu bez innych zwierząt
Stosunek do ludzi: ma problem z akceptacją mężczyzn Szczepienia i odrobaczenia: aktualne
Kastracja: wykonana


Do naszej fundacji zwróciła się o pomoc właścicielka psa w typie rasy York, chcąca oddać zwierzę z powodu trudnej sytuacji rodzinnej. Właścicielka opisała zwierzaka jako bezproblemowego pupila. Rozpoczęliśmy szukanie domu. Dość szybko zgłosiła się do nas bardzo fajna rodzina. Psiolubna, symaptyczna i szukająca podobnego psiaka. Szagi trafił do nowego domu gdzie niestety nie dogadał się z psem rezydentem i postanowiliśmy, że lepiej będzie jak poszukamy nowej rodziny. Szagi wrócił do swojej właścicielki, skąd został przwieziony do domu tymczasowego. Niestety okazało się, że Szagi nie dogaduje się nie tylko z innymi psami. W domu tymczasowym, do którego trafił w weekend okazał się bardzo terytorialny. Nie lubi mężczyzn, potrafi również zaatakować starszego chłopca. Nie wiemy jak reaguje na młodsze dzieci. Na spacerach jest spięty i przestraszony. W obecnej sytuacji nie dysponujemy domem tymczasowym, który podjąłby się opieki nad takim psem. Nasza fundacja od wielu miesięcy boryka sie z problemami finansowymi, nie możemy więc planować umieszczenia psa w hoteliku. Bardzo prosimy o każdą pomoc. Szukamy dla Szagiego domu stałego lub tymczasowego, który z pełną świadomością jego problemów podejmie się opieki i pracy nad psem. Ta decyzja musi być mocno przemyślana. Każda zmiana miejsca zamieszkania Szagiego bardzo źle wpływa na jego stan. W związku z tym, że zdajemy sobie sprawę, że znalezienie takiego domu graniczy z cudem, a w miejscu gdzie jest teraz nie może zostać, bardzo prosimy o wsparcie finansowe. Jeżeli okaże się, że pomożecie, przekażemy Szagiego do hotelu, gdzie zostanie poddany szkoleniu i otrzyma szanse na zmiane, która pozwoli znaleźć mu dobry dom. To młody pies, który bez odpowiedniego podejścia narażony jest na pełne stresu i nieszczęśliwe życie. Dajmy mu szanse na szczęście. Najszczęśliwsi bylibyśmy gdyby Szagi znalazł wirtualnego opiekuna. Wirtualna adopcja polega przede wszystkim na finansowym wspieraniu wyżywienia oraz pobytu podopiecznego w naszej fundacji. Wszelkie informacje o Szagim i formach pomocy uzyskacie pod nr telefonu tel. 783 976 021- Oliwia

Chcesz pomóc?
Fundacja Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań"
Zabrze 41-800
Ul. E.Czogały 9

Numer konta bankowego : 38 1140 2004 0000 3502 7491 1790
W tytule prosimy wpisać: SZAGI

 



sobota, 09 listopada 2013

do nowego domu i mi się spodobało ;)

Fafik już w nowym domu i to tym swoim i na zawsze - my szczęśliwi ale łezka się w oku kreci. 

 

O nie wiedzą tego dziatki,

jaka po nich pustka głucha ....

 

Tagi: fafik pies
20:50, free.natalia , psy
Link Komentarze (3) »
niedziela, 27 października 2013

Tu Fafik zaraz po powrocie z zabiegu kastracji, który odbył się we wtorek 22. października. Cóż za symboliczna data - nasza rocznica ślubu :) Ja uznałam, że to dość czyli dostatecznie spektakularna formuła obchodzenia czy też obejścia takiej okazji, natomiast mąż - z tego wszystkiego - zapomniał;) Trudno się dziwić, chyba facetowi nie może się to dobrze kojarzyć, tzn ani ślub ani kastracja ani jedno z drugim ;)

Fafik zniósł dzielnie i czuje się dobrze. Dziś już piąty dzień po a we czwartek zdjęcie szwów. Niestety w domu musi mieć kołnierz a spacerki krótkie co też nie cieszy, bo na spacerze Fafik zapomina o całym nieszczęściu i najchętniej poleciałby jak ptak ;) 

Wszystko wskazuje na to, że następny wpis będzie o tym, jak Fafik się wybiera do nowego domu, który już na niego czeka! :)

I mam nadzieję, że w jakimś między-czasie wciśnie się jeszcze cały ten jesienny reportaż.

Na koniec dla niedowiarków, takich jak pan, który twierdził, że pies kastrowany nie jest już psem:

jak widać większość członków ma nadal na swoim miejscu ;P


wtorek, 10 września 2013
sobota, 07 września 2013

Dziś mijają cztery miesiące pobytu Fafika u nas a o nowym domu nic nie słychać. Mieliśmy być z nim dziś na akcji adopcyjnej Szarej Przystani w Zabrzu - ale nie wyszło - praca:(  Była szansa, że ktoś go wypatrzy i poczuje na żywo a tak zostaje tylko wirtual. Fafik ma już ogłoszenia na tablicy, na gumtree i na morysku i jeszcze gdzieś. Były wyróżnione i podświetlone co kosztowało kupę kasy, ale niestety chyba za wcześnie - były jeszcze wakacje i nikt na Fafik nie zwrócił uwagi. Postaram się je wkleić jeśli mi się to uda.

A tu nowe fotki, takie bardziej domowe ale i leśne.

Tu jak wiać domowe sceny wanienne. To jeszcze w maju. Fafik miał manię wpadania w straszny syf i to akurat w białym tygodniu kiedy mieliśmy 15 minut na wyjście do kościoła w białych sukienkach. Koszmar ;)

A tak się Fafik chłodził kiedy było baaardzo gorąco. Nie wiem, czy tak można; nie spodobało mu się ;)

 A tu już leśny żywioł. Już go nie puszczam i tego mu brakuje :P

 W mojej nowej świątyni dumania czyli drugim lasku. W pierwszym się już nie da dumać i lepiej głowy o biały pień nie opierać, bo można wyjść z lasu ze strzałą albo śrutem w czaszce :(

... w jesiennych pajęczynach...

Dziwne są te relacje, jedzą czasem z jednej miski, czasem nawet jednocześnie choć każdy ma swoją osobno. Zawsze po powrocie ze spaceru Fafik robi kotu scenie zazdrosnego męża, czyli rzuca się do progu w wrzaskiem. A potem proszę - sielanka :)

A tu Fafik - biedny z motywem biurowym:)

Wygląda na to, że Fafikowi u nas dobrze - a czemu miało by być źle? Nie znaczy to jednak, że chcemy go zatrzymać na zawsze. Znalazł się u nas nagle i niespodziewanie, nie planowaliśmy psa, ja jestem kociarzem. Wiemy, że nie jesteśmy w stanie się nim zajmować. Teraz wszystkie plany i codzienne życie musieliśmy dostosować do tego czworonoga, który ma nieco inne potrzeby niż kot. Oczywiście w domyśle pytanie, po co go brałam. Nie mogłabym zadzwonić na straż albo sama zawieźć go do schroniska. Wszyscy wiemy, co się tam dzieje, nawet jeśli jest dobra opieka to jest ogromny stres dla zwierzaka. Fafik ma 2 lata i gdyby się w schronisku wycofał i zaszył mógłby tam zostać do końca życia, albo zachorowałby i zdechł bo nie był szczepiony przez swoich poprzednich właścicieli. Ja psa zgarnęłam z ulicy tego samego dnia kiedy się na niej pojawił, więc nie doznał większych szkód moralnych ani fizycznych. U mnie ma warunki niemal identyczne jak miał w domu - tzn mieszkanie w bloku, dziecko i kot, a społecznie nieco lepsze, plus opiekę wet i odpowiednie żywienie. Jest wiec pieskiem bardzo adopcyjnym, rodzinnym, uwielbia dzieci,  toleruje koty, przyzwyczajony do mieszkania w bloku, zostaje w domu z kotem na cały dzień, nie niszczy, nie szczeka. Nie ma traum z powodu bezdomności czy schroniska. Fafik jest fajnym psiakiem i wierzę, że znajdzie się ktoś, kto nie tylko kocha psy ale pokocha właśnie Fafika i to tak na całe życie a to może być jeszcze kilkanaście lat

To jeszcze fakty: Fafik ma 2 lata, 9 kg, szczepiony, niekastrowany, jest w Rybniku, dowóz możliwy. Umowa o adopcję z Fundacją Szara Przystań z Zabrza, warunkiem jest też zobowiązanie się do kastracji. Kontakt do mnie 662106632.

sobota, 10 sierpnia 2013

Znów blox reglamentuje fotki wiec tylko dwie, jeszcze sprzed morza - Fafiki pomarańczowe. A dziś na spacerze znów pojedliśmy ostrężnic. Fafik też jadł, sam sobie zrywał z dołu albo zbierał te naprawdę dojrzałe. Częstowałam go też tymi, które zerwałam ale on stwierdził, że te moje beznadziejne są - trzeba mieć nosa:) Czyli Fafidło nadaje się na psa ogrodnika ;)

wtorek, 09 lipca 2013
Fafik nadal u nas siedzi i szuka domu.


Pies znaleziony 07.05.2013 w Niedobczycach.
Mały, biały, głowa brązowa z białą strzałka na pysku.
Właściciele z powodu trudnej sytuacji osobistej zrzekli się go na rzecz Fundacji Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań" z Zabrza.
Zaczynamy poszukiwania nowego domu.
Psiak ma 2 lata, jest grzeczny, chodzi na smyczy, rozumie podstawowe polecenia.
Uwielbia dzieci, w domu dogaduje się z kotem.
Jest zaszczepiony i odrobaczony.
Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy.
Piesek jest u mnie w Rybniku.
Kontakt w sprawie adopcji: tel. 662106632 lub przez fundację 
piątek, 31 maja 2013

Fafik 

 

 

Fafik  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Właśnie był telefon, że ktoś podobno go szuka... 

piątek, 24 maja 2013

Fafik 

Fafik znajda 

Fafik znajda 

Fafik znajda  

Fafik znajda 

Fafik znajda 

 

 

 

Fafik znajda

Fafik znajda 

Fafik znajda 

Fafik znajda 

Spacerek poranny i wkrótce wieczorny miał miejsce 15 Maja - piękna data:) Pojawiają się dziś, bo w tzw międzyczasie dużo się działo i to zupełnie nie w kocio psich klimatach...  Krótko mówiąc I. Komunia :)

czwartek, 16 maja 2013

Fafik znaleziony w Niedobczycach

Fafik znaleziony w Niedobczycach

Fafik znaleziony w Niedobczycach

Fafik znaleziony w Niedobczycach

Fafik znaleziony w Niedobczycach

Poranny spacerek Fafika. Piesio siedzi grzecznie w mieszkaniu ale musi się też porządnie wybiegać i nie lubi ze spaceru wracać.

Nadal mamy nadzieję, że ktoś go szuka. Nie wierzę że ktoś mógł wyrzucić takiego cudownego i grzecznego psiaka.

poniedziałek, 13 maja 2013

Pies  

Pies znajda

Pies znajda

Pies znajda

Znajdek jest nadal u nas. Imię robocze Fafik Tireksio.

Ma dwa lata, waży 9 kg.

Grzeczny, zostaje w domu z kotem, nie chce jeść suchej karmy, chodzi na spacery na smyczy choć go to trochę denerwuje.

Wolałby wolność, nie lubi wracać ze spaceru do mieszkania. Może ktoś ma kawałek ogródka? :)

wtorek, 07 maja 2013

Pies Niedobczyce

Pies Niedobczyce

Pies Niedobczyce

Pies Niedobczyce

Pies Niedobczyce

Pies Niedobczyce

Pies Niedobczyce

Pies Niedobczyce

Pies Niedobczyce

Pies znaleziony dziś w Niedobczycach. Mały, biały, głowa brązowa z białą strzałka na pysku. Prawa połowa pyszczka jest biała. Jest dość zadbany, ma obróżkę. Błąkał się dziś od rana na osiedlu. Kiedy wróciłam z pracy nadal tu krążył. Wzięłam go na smycz od kluczy, w domu zjadł dużo kociej karmy - psiej nie chciał; potem przespacerowaliśmy się po osiedlu pytając sąsiadów o psiarzy - niestety nikt go nie zna, może przyszedł sam, na kawalerkę ale może też ktoś go tu przywiózł. Piesek rano biegła za wszystkimi, wszedł do sklepu i próbował nawet wejść do autobusu. Teraz śpi spokojnie. Za to kot zestresowany. Pies skowyczy kiedy kot się zbliża, wiec kot potem ucieka.

Mam nadzieję, że tylko piesek wyszedł na spacer i że znajdzie się właściciel.

Gdyby ktoś go szukał to podaję telefon 662106632 i mail natalia_spiewla@yahoo.com

Nie możemy psiaka przetrzymać. Prawdopodobnie jutro odwieziemy go do schroniska.