1

Foto-pamiętnik naszego adoptowanego kota Jedynka, oraz innych rezydujących u nas czworonogów: znajd, zgub i bezdomniaków - podopiecznych Fundacji Szara Przystań.
Blog > Komentarze do wpisu

Lisica już nie cierpi...

Pomogliśmy jej odejść....  Biega za tęczowym mostem...  Ciągle to do mnie nie dociera. Czy te kilka dni coś dały, czy były bez sensu. Dopóki jadła, mruczała, przychodziła, była zainteresowana otoczeniem i potrafiła jeszcze pokazać Jedynkowi, co to jest respekt dla starszych, zdawało się, że cieszy się życiem. Od wczoraj przestała jeść i tym samym przyjmować leki, szukała samotności, cierpiała. Pomogliśmy jej odejść, biega za tęczowym mostem...

Żegnaj Lisico. Mam nadzieję, że te miesiące spędzone z nami będziesz dobrze wspominać. Może nie było idealnie ale miałaś tu dom i cieszymy się, że nie musiałaś ostatnich dni spędzać w samotności o chłodzie i głodzie. Do zobaczenia!

poniedziałek, 31 grudnia 2012, free.natalia

Polecane wpisy

Komentarze
2013/01/01 13:54:31
Bardzo współczuję :(... Niech biega szczęśliwa... i bez bólu...
-
2013/01/01 15:11:50
Udanych łowów za tęczowym Mostem Lisico :(

-
2013/01/03 17:32:41
Z jednej strony ciagle jeszcze mysli, czy mozna było coś jeszcze zrobić, z drugiej ulga ze już sie nie męczy, że my jej nie męczymy. Jednak takie było tez wskazanie weterynarza. Była u nas pół roku. Kilka pierwszych tygodni to było oswajanie jej. Bałam sie ją pogłaskać, zdarzało sie jej zaczepić pazurem. Po koniec dawała się brać na ręce nie przestając mruczeć... Mruczała bardzo głośno i praktycznie kiedy tylko podchodziła....